22 September 2010

Udoskonalanie Anty-Syjonizmu

“Rewolucja się nie kończy aż wygramy.” ~John Alan Martinson Jr.

Wielu anty-Syjonistów zaagażowanych w tej przez lata trwającej wojnie informacyjnej bardzo skutecznie zdołało stworzyć wiele źródeł informacji w formie stron internetowych, książek, płyt DVD, programów radiowych i innych medii. Różne rozdzielające wpływy jak waśnie osobiste i łamane partnerstwa wcale nie wstrzymały ogromnego wpływu tej informacji i jej podniesiena świadomości o Żydowskiej dominacji. Nasza luźna sieć i w większości samodzielnie działanie było naszą zaletą w zapobieganiu infiltratorów syjonistycznych (pomimo ich dużej ilości) z zamiarem na prowadzenie naszego ruchu na manowce, i też aby ci infiltratorzy zostali narażeni.

Jak nadszedł globalny upadek gospodarczy który zwiastował możliwości na polityczną mobilizacje w skali której nie była widziana od końca Drugiej Wojny Światowej, to też była odpowiednia zmiana emfazy w ruchu anty-syjonistycznym. Diskusje o faktach i analizie sytuacji się zmieniły w diskusje o rowiązaniach i wiecach politycznych. Powoli naukowcy i badacze zostali zastąpieni przez rewolucjonistów i ideologów. W innym słowie zakończyliśmy wojnę informacyjną i wstąpiliśmy do wojny propagandowej.

Literatura anty-syjonistyczna, stara i nowa

Natomiast z tą zmianą to co poprzednio było naszą zaletą się teraz stało naszą wadą. Wielu anty-Syjonstów się za bardzo przyzwyczajiło do prezentowania całego tematu po swojemu nie ufając nikomu innemu. Jeśli chodzi o fakty (np. udowodnienie żydowskiej kontroli) to w najgorszym przypadku skutkowało w nadmiernym powtarzaniem tych faktów, lecz jeśli chodzi o pomysły (np. rozwiązania do problemów) to bardzo często wynika w nie zgodzie której bardzo szkodziła skuteczności naszego ruchu i nawet powodowała pewnien sabotaż.

Odpowiedź na problem organizacji jest ogłoszenie specjalizacji. Proponujemy te kroki:

1) Należy wyprecyzować swój temat. To da zwollenikowi większą chęć aby uczestniczyć w większej grupie, i też spowduję że jest przydatny dla innych.

2) Należy znaleść innych kto odpowiednio reprezentują Twoje poglądy w ich wyspecjalizowanych tematach. To będą ludzie z którymi możesz stworzyć drużynę.

3) Sprzymierzcie się z innymi grupami, i każda drużyna powinna się nastawić na inną grupę docelową. To zminimalizuje niepotrzebną konkurencję i osiągnie większą skuteczność waszej ligi.

Tworzenie drużyny i aliansu, natomiast, jest tylko praktyczne (no i faktycznie możliwe) jeśli ideologia jest wspólna.

Dlaczego Anty-Syjonizm Potrzebuje Aryjizm

“Musimy stosować każdą taktykę ataku którą zdołamy wykonać bo właśnie to stopniowo wykończy naszego wroga. Jeśli to zrobimy to też wynajdziemy w których stanowiskach wróg ma słabszą obronę i gdzie możemy jego szeregi przebić. Ale bez wględnie jak decydujemy walczyć z wrogiem to nie możemy naruszać naszej aryjskiej etyki. To znaczy że wszystkie nasze metody (polityczne czy inne) muszą być szlachetne. Jeśli zaczniemy stosować nie szlachetne metody, to będzie nasz upadek do nie cywilizowanego i pod-ludzkiego poziomu naszego wroga a też zdrada naszego zamiaru.” ~David Myatt

Anty-Syjoniści z wielu różnych miejsc pochodeznia już wiele razy próbowali się zjednoczyć lecz to nie były przekonywające wysiłki na przekroczenie granic etnicznych, narodowych i religijnych. Niektórzy przez jakiś czas myśleli że wystarczało aby ruch się poprostu nazywał “Ludzie Świata” albo “Nie-Żydowskie Ludy” (a też nawet był pomysł na “Nie-Neadertalczycy”). Ale to się okazało nie korzystne bo zredukowało ruch anty-syjonistyczny do wyłącznie defensywnego nastawienia przeciwko żydowskiej dominacji bez pomysłów na polepszania społeczeństwa.

Aryjizm stosuje inne podejście którę proponujemy aby wszyscy anty-Syjonisci o dobrych intencjach rozważyli. Zamiast utrzymywać Syjonizm jako centrum uwagi, my na to patrzymy jako złamana klamka która powstrzymuje nas od otwierania drzwi abyśmy mogli rozwiązywać znacznie większe problemy, naprzykład przeludnienie, niesprawiedliwość społeczną i nawet dobór naturalny. To nie tylko ustawia Żydów w odpowiednim miejscu - nie są żadne diabły lecz tylko pasożyty - ale też powoduję że my prawdziwi i szlachetni rewolucjoniści jesteśmy motywowani przez idealizm. Tylko z takim myśleniem jest nagła i autentyczna wspólnota możliwa.

Pierwszy postęp w wygrywaniu wojny propagandowej jest utrzymywanie wyższych morałów niż wróg. To jest nie osiągniente przez taktykę strachu i podkreślaniem przypuszczalnych katastrof, a też nie przez podkreślaniem plemiennych nastawień historiami o jak świetnie było za nim Żydzi zaczeli dominować. To jest taktyka Ludów gojskich. Aryjizm nie odwołuję się do strachu lub dumy, lecz do sumienia i tylko do sumienia.

Nie jesteśmy ci ludzie co myśleli że Świat był wporzątku za nim się “obudziliśmy” i zobaczyliśy kto w nim dominuje. My nigdy nie potrzebowaliśy “pobudki.” My zawsze widzieliśy i słyszeliśmy i czuliśmy te okrucieństwa i tę niesprawiedliwość, ale nie zawsze wiedzieliśmy kto na tym najbardziej zyska. My dbaliśmy o Świat i o wszystkie w nim ofiary długo za nim dowiedzieliśmy się o Syjonizmie i będziemy dalej dbać jak Syjonizm zostanie obalony. Ludzie których historie dają nam inspiracje to są naprzykład Rachel Corrie i Michael Jackson, oni nie tylko byli ofiarami przemocy Syjonistów, ale też - ważniejszy fakt - mieli ochotę tak jak my mamy (i jak Hitler miał) do dbania o Świat jako całość. Wierzymy że za nim osiągniemy zwycieństwo to musimy je pierw zasłużyć i być bardziej szlachetni niż ci których próbujemy obalić. My jesteśmy Aryjisci.

Wojna Słów
Minister Goebbels, mistrz walki propagandowej

“Jeśli Twój wróg poczuł że musi ulec do Twojego argumentu z powodu obserwujących, i jeśli myślałeś że przez to miałeś co najmniej małą wygraną, to następnego dnia będzie czekać na Ciebie niespodzianka. Ten Żyd będzie kompletnie nie pomny tego co się stało wczoraj i na nowo zacznie powtarzać swoje absurdy tak jak by się nic nie stało.” ~Adolf Hitler

Wojna propagandowa nie jest wojna osobnych deklaracji lecz wojna słów. Pomysł że możemy pokonać naszych wrogów przez prostę narażenie ich deklaracji jako kłamstwa jest kompletnie złe pojęcie i Syjonisci usiłują nas trzymać w takim stanie myślenia. Skuteczne operacje wojskowe wcale nie atakują broni wroga ale fabryki gdzie ta broń jest produkowana. Skuteczna operacja propagandowa też tak działa. Atakowanie kłamstw nie wstrzyma wroga od zmyślania więcej i więcej kłamstw aby nas wymęczyć. Kłamstwa są bardzo łatwe do zmyślenia o prawie wszystkim. Natomiast jest dość ograniczona ilość słów których wróg może użyć aby stworzyć te fałszywe deklaracje za każdym razem jak atakuje. A więc nasz atak musi być skierowany na dewaluowanie słów wroga aby jego deklaracje się stały zbędne.

W pewnym sensie anty-Syjonisci już od pewnego czasu to wykonują. Jeden skutek tego jest że “anty-Semityzm” co kiedyś miało domniemane znaczenie “zazdrość o żydowskie sukcesy” teraz ma domniemane znaczenie “brzydzenie się żydowskim rasizmem” z dodakowo kojarzonym faktem że bardzo duża ilość Żydów (np. Aszkenazyjczycy) wcale nie są etnicznie ludem semickim, i też że wiekszość Semitów wcale nie są Żydami - a więc duży żydowski fałsz został narażony. Z tego też się pojawiło nowe powiedzenie: “Anty-Semita nie jest ten kto nienawidzi Żydów lecz ten kogo Żydzi nienawidzą.” Skutek tu jest że teraz za każdym razem jak zwrot “anty-Semita” jest narzucony to naprawde narzucający się sam obraża. Określenia “zniewaga krwi” (np. zwracać uwagę na żydowską przemoc wobec gojów) i “klamstwo oświęcimskie” (np. pytanie dlaczego wierzenie w ‘Holocaust’ musi być wpisane do prawa jeśli jest faktycznie prawdą) też powoli zostają narażone i zniszczone.

Ludy gojskie jak zwykle są dość nie korzystne w tej walce. Oni też atakują słowa, ale namierzają się na słowa jak “rasizm.” Według ludów gojskich, ludzie któzy są opisani jako “rasisci” przez innych jest z powodu zasdrości do ich sukcesów. Ponieważ “anty-Semityzm” jest “brzydzenie się żydowskim rasizmem” to poprostu można zastąpić “sukces” wyrazem “rasizm” i robi się jasne że ludy gojskie powracają “anty-Semityzm” to orginalnego kojarzenia z zasdrością, a więc zacofują nasze postępy.

Z drugiej strony Aryjizm podaje całkowicie nowe słownictwo co zapewnia obalenie aktualnego paradygmatu, a więc wtrzęsie grunt na którym Syjonisci i inne plemienne ludy czekają z zasadzką na nas. Nasze słownictwo pojmuję całą ontologię konfliktu idealogicznego na przyszłość - jest wystarcząjąco dokładne aby wytrzymać wiarygodny atak semantyczny, a także wystarczająco intuicyjny na przekazanie emocji. Każdy Aryjista powinien znać płynnie wszystkie słowa i znaczenia na stronie “Glosariusz” aby korzystać z nich skutecznie i konsystentnie wobec wroga. Tak jak każdy żołnierz w jednostce wojskowej zdoła używać cały podstawowy sprzęt, to my jako członkowie w jednostce propagandowej musimy korzystać z tego samego podstawowego słownictwa. To jest bardzo potrzebne aby minimalizować bratobójczy ogień, ułatwić kontynuacji nie dokończonego zadania przez innego zwolennika, i też poprostu na poczucie że jesteśmy w jednej drużynie.

Konsystente stosowanie takiej taktyki na dewaluowanie słownictwa Żydów i ludów gojskich spowoduję że nasi wrogowie będą mieli tylko dwie rzeczy do wyboru: kontyuowanie używanie ich własnego słownictwa co będzie się robiło co raz bardziej słabsze lub używanie naszego słownictwa co poprostu narazi ich barbarzyństwa. Tak czy inaczej oni przegrają argument.

Mów nie o przetrwaniu ale o wolności. Mów nie of tożsamości ale o jakości. Mów nie o prawach ale o obowiązkach. Mów nie o tradycji ale o immanencji. Mów nie o awansach ale o zbawieniu. Mów korzystając ze słownictwa szlachetności i wygramy wojnę propagandową tak łatwo jak wygraliśmy wojnę informacyjną.

------------------------------------
Tekst Orginalny
------------------------------------

No comments:

Post a Comment